„Dziewczyna na miesiąc. Październik-Listopad-Grudzień” Audrey Carlan

0 Flares 0 Flares ×

 

Autor: Audrey Carlan
Tytuł: Dziewczyna na miesiąc. Październik-Listopad-Grudzień
Tytuł oryginału: Calendar Girl Volume Four
Cykl: Calendar Girl t.4
Wydawnictwo: Edipresse Książki
Liczba stron: 472

 

„Dziewczyna na miesiąc”, czyli Mia Saunders, przeszła długą drogę. Dociera już do końca swej dwunastomiesięcznej podróży. Trafia kolejno do Hollywood, Nowego Jorku i Aspen. W październiku zaczyna nowe życie i oraz pracę przy programie telewizyjnym, w którym prowadzi część o pięknym życiu. Jej mężczyzna walczy z duchami przeszłości i urazem psychicznym. Razem udaje im się znaleźć sposób na pokonanie przebytej traumy. Następnie Mia jedzie do Nowego Jorku, żeby z okazji Święta Dziękczynienia nagrać program o byciu wdzięcznym. Spełniają się wszystkie jej marzenia poza jednym. Wreszcie, w grudniu, trafia do krainy zimowych cudów – do Aspen w Kolorado, żeby nakręcić odcinek o miejscowych artystach. Podejmuje pracę w wyjątkowych i zaskakujących okolicznościach. Przygotuj się na koniec ekscytującej podróży Mii!

 

Niecierpliwie czekałam na ostatni tom przygód Mii Saunders, by poznać zakończenie tej świetnie skrojonej historii. Finałem się nie zawiodłam, jednak na początku pojawił pewien zgrzyt…

 

Audrey Carlan przyzwyczaiła czytelników do dobrze przemyślanych epizodów w życiu Mii. Zaskakiwała zadaniami, jakich podejmowała się główna bohaterka, by spłacić dług ojca. Tym razem coś nie zagrało. A mianowicie „sposób na pokonanie traumy”. Ciężko jest mi sobie wyobrazić, by seks był takim cudownym lekarstwem, a w szczególności akt, który sprawia partnerce ból. Nie przemawia to do mnie, tak jak nie przemawia do mnie godzenie się przez kobietę do wykorzystywania siebie w ten sposób i usprawiedliwianie tego słowami „to pomaga”. Traumą powinien zająć się specjalista. Nie ma innej opcji.

 

Ale, gdy już przebrniemy przez te niekonwencjonalne próby radzenia sobie z traumą, wkroczymy w zupełnie inny świat. Świat telewizji, w której Mia robi karierę, ale także w świat rodzinnych uczuć… tych pozytywnych, ale i negatywnych. Przeszłość bowiem daje o sobie znać, pytanie, jak Mia i jej rodzeństwo sobie z nią poradzą…

 

Autorka kolejny raz lekkim i plastycznym stylem odmalowuje cudowne obrazy miejsc, w których pojawia się Mia Saunders. Gorące Hollywood z piaszczystymi plażami, zimny Nowy Jork i jego atrakcje oraz bajecznie magiczne Aspen pogrążone w bielusieńkim śniegu, idealnym tle dla Świąt.

Wartka akcja porywa nieomal od samego początku i bezpiecznie przeprawia czytelnika przez karty tego tomu.
Książkę czyta się szybko, dzięki zachowanej równowadze między dialogami i opisami. Niemniej musicie być świadomi, że często przeplatają się w dialogach dosadne słowa (by nie rzec wulgarne), czasem może to razić, ale nie ma większego wpływu na odbiór historii Mii.

 

Nie brak, jak przystało na erotyk, scen uniesień miłosnych. Często mocnych. Autorka nie przebiera w słowach, często sięgając po dosadne określenia. Tym razem jest dużo pikantniej.

 

Bohaterowie zmieniali się na przestrzeni tych czterech części. Rzec można, że dojrzewali do pewnych decyzji. Dorastali na oczach czytelników. Audrey Carlan udało się zachować ich wyrazistość i podkreślić charaktery.

 

Podsumowując: Ten tom jest obowiązkową lekturą dla tych, którzy czytali poprzednie. Niemniej cała seria przypadnie do gustu tym, którzy mają ochotę na lekką historię, którą pochłania się niczym ulubione praliny, delektując się smakiem każdej z nich… Historię o miłości, która potrzebowała czasu, by rozkwitnąć… z seksem w tle. Historii o sile przyjaźni, o tym, jak wiele wnosi do życia… i w końcu historię pełną niespodzianek…

 

 

Koniecznie przeczytajcie!

Gorąco polecam!

 

 

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Edipresse Książki

0 Flares Twitter 0 Facebook 0 Google+ 0 Pin It Share 0 0 Flares ×

One thought on “„Dziewczyna na miesiąc. Październik-Listopad-Grudzień” Audrey Carlan

  1. Zakochalam sie w tej serii,czesc trzecia nudzila mnie strasznie. Ostatnia część czeka na przeczytanie myslalam, ze w niej nic mnie nie zaskoczy ale zaintrygowalas mnie ;)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *