„Nowe życie” Ewelina Kościelniak /PATRONAT

0 Flares 0 Flares ×

 

Autor: Ewelina Kościelniak
Tytuł: Nowe życie
Wydawnictwo: Novae Res
Liczba stron: 290

 

Ania i Daniel poznają się na wakacjach. Ona jest młodą, skromną nauczycielką, on – dobrze zarabiającym lekarzem. Zarówno kobieta, jak i mężczyzna kochają swoją pracę, w której z oddaniem poświęcają się dla dobra drugiego człowieka. Zakochują się w sobie i wszystko wskazuje na to, że ich miłość zakończy się happy endem. Okazuje się jednak, że dobro drugiego człowieka postrzegają zupełnie inaczej, a ich światopoglądy znacznie się różnią. Ta odmienność dotyczy nie tylko wizji świata, sposobów patrzenia na rzeczywistość, ale przede wszystkim systemów wyznawanych wartości. Ich relacja przeradza się w wojnę sumień… 

 

Zdarzyła Wam się kiedyś w waszej czytelniczej karierze książka nieco kontrowersyjna i taka nie do końca jednoznaczna? Taka, która koniec końców okazała się fajną lekturą? Właśnie tak miałam z Nowym życiem Eweliny Kościelniak.

 

Zabierając się za lekturę Nowego życia, mając na uwadze opis, spodziewałam się skomplikowanej historii miłosnej, która i tak zakończy się happy endem. Jednak zarówno tytuł, który okazał się mieć drugie dno, jak i zakończenie były przyjemnym zaskoczeniem, ale od początku…

 

Powieść Eweliny Kościelniak podzieliłabym na dwie części. Pierwsza jest subtelną jakby eteryczną, opowieścią o miłości między dwojgiem bohaterów… Opowieści o etapach uczucia, jakim oboje dali się zauroczyć i jakiego oboje pragnęli. Mocno stonowana, powolna, ale w tym pozytywnym znaczeniu, niczym bajka maluje przed czytelnikiem piękny, acz nieco wyidealizowany obraz miłości. Takiej romantycznej…

Druga część bucha zaś emocjami. I to całą feerią. W niej historia nabiera tępa, pędzi niczym złowrogi rollercoaster, by w końcu dotrzeć do mety w łagodny sposób. Dopiero ta część idealnie oddaje sens tytułu.

 

Styl autorki jest lekki i przyjemny, choć nadal wymaga nieco warsztatu, by był w pełni płynny w odbiorze. Ewelina Kościelniak stworzyła świetny nastrój w powieści, delikatnie stopniując napięcie poprzez wprowadzane małe, acz znaczne, zwroty w fabule.
Do tego w książce zachowana jest równowaga między opisami a dialogami i choć trafcie na kilka dłuższych, to i tak będą dla Was przyjemną częścią całej opowieści.

 

Autorka porusza w książce kontrowersyjną tematykę, ostatnio tak „modną” w telewizji i Internecie – prawa kobiet do decydowania o sobie. Jak wiecie – temat rzeka, opinii jest tyle ile ludzi decydujących się zabrać głos, czy to na szerszym forum, czy w rodzinnym zaciszu. Autorka poprzez postać Ani (w mojej ocenie) przedstawia swój punk widzenia wraz z obrazową argumentacją.

Możecie się z tym przekazem zgodzić lub nie…

 

Podsumowując: Nowe życie to lektura naładowana emocjami. Zarówno tymi pozytywnymi, jak i negatywnymi. Łączy w sobie delikatność uczucia, jakim jest miłość oraz pikantność poruszonego tematu praw kobiet. Niektórzy z Was z pewnością pokochają tę historię… Inni znienawidzą. Ta książka jest kontrowersyjna, ale jest też po prostu życiowa… Sięgnijcie po nią, jeśli chcecie poznać losy Ani i Daniela i przekonajcie się, czy na ich miejscu postąpilibyście tak samo…

 

 

Polecam każdemu, kto nie boi się wyzwań!

 

 

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Novae Res.

 

 

 

Książkę możecie zakupić >>tutaj<<

0 Flares Twitter 0 Facebook 0 Google+ 0 Pin It Share 0 0 Flares ×

One thought on “„Nowe życie” Ewelina Kościelniak /PATRONAT

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *