[PREMIEROWO] „Labirynt duchów” Carlos Ruiz Zafón

0 Flares 0 Flares ×

 

Autor: Carlos Ruiz Zafón
Tytuł: Labirynt duchów
Tytuł oryginału: El laberinto de los espíritus
Cykl: Cmentarz zapomnianych książek t.4
Wydawnictwo: Muza SA
Liczba stron: 896

 

Barcelona, lata pięćdziesiąte ubiegłego stulecia, mroczne dni reżimu generała Franco.
Alicja Gris jest piękną, inteligentną i pozbawioną skrupułów agentką. Pewnego dnia otrzymuje zlecenie z najwyższych sfer władzy. Sprawa jest ściśle tajna i dotyczy tajemniczego zniknięcia ministra kultury Mauricia Vallsa. Wydaje się, że może mieć to związek z przeszłością, kiedy Valls był dyrektorem budzącego grozę więzienia Montjuic. Alicja, wraz z przydzielonym do tego dochodzenia, kapitanem policji ma kilka dni na odnalezienie ministra. W trakcie poszukiwań w jej ręce trafia należący do Vallsa siódmy tom serii „Labirynt duchów”. Książka ta doprowadzi Alicję do ukrytej w samym sercu Barcelony księgarni Sempere & Synowie. Czar tego miejsca sprawia, że jak przez mgłę powracają do niej obrazy z dzieciństwa. To, co odkryje, będzie śmiertelnym zagrożeniem dla niej i dla wszystkich, których kocha.

 

Wreszcie nadszedł ten dzień, na który fani Carlosa Ruiza Zafóna czekali kilka lat – zakończenie cudownego cyklu, jakim jest Cmentarz zapomnianych książek. W poprzednich tomach autor zaserwował czytelnikom nie lada ucztę, Labirynt duchów zaś to przysłowiowa wisienka na torcie… Nie będziecie w stanie się jej oprzeć…

 

Pierwsze, co rzuca się w oczy to gabaryt książki, liczy ona bowiem niespełna 900 stron, które z jednej strony przerażają ilością, z drugiej fascynują, są niepowtarzalną podróżą, która zapiera dech w piersi. Dosłownie. Pomimo „grubości”, przeczytacie tę powieść szybciej niż poprzednie… zostaniecie wciągnięci w wir wydarzeń, który nie pozwoli Wam oderwać się od niego choćby na sekundę…

 

Carlos Ruiz Zafón ponownie uwodzi swoim stylem. Plastyczny język, jakim operuje autor, przenosi czytelnika w zupełnie inny wymiar. Opisy pobudzające wyobraźnię, kreacje bohaterów, przemyślane dialogi i emocje… emocje, które czuć na każdej stronie i ta nuta magii, która towarzyszy lekturze. Mieszanka wybuchowa, która ma w sobie odpowiednią ilość każdego składnika. Po prostu majstersztyk. Arcydzieło!

 

Bohaterów (w znacznej większości) czytelnicy poznali na kartach poprzednich tomów cyklu Cmentarza zapomnianych książek, niemniej ciągle zachwycają dopracowaniem. Carlos Ruiz Zafón w cudowny sposób kreuje swoich bohaterów, dbając o najdrobniejsze szczegółach ich osobowości… a tym samym wiarygodność w oczach czytelnika.

 

Co prawda, kolejność tomów nie jest jednoznaczna, czytelnik bowiem może oddać się lekturze dowolnego tomu Cmentarza zapomnianych książek w dowolnej kolejności lub potraktować każdy tom jako zamkniętą historię… Jednak Labirynt duchów jest w pewnym sensie podsumowaniem całego cyklu, pewnego rodzaju zwieńczeniem drogi do odkrycia tajemnicy.

 

Podsumowując: Labirynt duchów to niezwykle wciągająca powieść, która zaskakuje na każdym kroku (stronie) emocjami, pisami i prowadzeniem fabuły. Powieścią, przy której spędzicie dłuuugie godziny i nie zdążycie pomyśleć o nudzie. To powieść, która Was uwiedzie… powieść, którą będziecie odkrywać strona po stronie, delektując się nią niczym wybornym ciastkiem… To sekrety i tajemnice, które łączą się, tworząc niepowtarzalną i magiczną całość…  o której na długo nie będziecie w stanie zapomnieć… i to nie koniec niespodzianek… ale o tym, co jeszcze skrywa w sobie ta książka, dowiecie się, gdy sięgniecie po nią osobiście…

Dla fanów Carlosa Ruiza Zafóna to pozycja obowiązkowa! Dla tych, którzy jeszcze nie poznali jego twórczości… Labirynt duchów będzie początkiem niezwykłej podróży… Jesteście na nią gotowi?

 

 

Gorąco polecam!!!

 

 

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu MUZA SA oraz Business&Culture. 

0 Flares Twitter 0 Facebook 0 Google+ 0 Pin It Share 0 0 Flares ×

2 comments on “[PREMIEROWO] „Labirynt duchów” Carlos Ruiz Zafón

  1. Już zakupiłam i paczka do mnie niedługo przyjdzie, a wprost nie mogę się tego momentu doczekać. Objętość książki mnie zabiła, kiedy zobaczyłam ją na półce w księgarni, ale nie takim „cegłom” dawałam radę, a Zafóna szczerze kocham i wielbię :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *