„Prawdziwa miłość” Krystyna Mirek

0 Flares 0 Flares ×

 

 

Autor: Krystyna Mirek
Tytuł: Prawdziwa miłość
Cykl: Saga Rodu Cantendorfów t.3
Wydawnictwo: Edipresse Książki
Liczba stron: 336

 

Zamek Cantendorf długo skrywał w swoich murach mroczną tajemnicę. Strażniczka sekretu wyjawia go przed śmiercią hrabiemu Aleksandrowi. Jeśli dziedzic ujawni poznaną prawdę, straci wszystko: majątek, tytuł i zamek. Skoro ostatni świadek umiera, mógłby milczeć. Jaką decyzję podejmie?
Lady Isabelle Adler, kochanka hrabiego, wreszcie wygrała długoletnią wojnę. Jest o krok od ślubu z Aleksandrem. Czy ta przebiegła intrygantka, w której rękach spoczywa los dziecka, jedynej prawdziwie kochanej przez nią istoty, zdobędzie się na odważną decyzję? Czy uda jej się odnaleźć w sobie dawną dziewczynę z prostymi i czystymi marzeniami?
Wiedźma Alice wyrywa Kate z objęć śmierci. Czy dramatyczne przeżycia sprawią, że dziewczyna spojrzy na świat inaczej? Co w życiu jest naprawdę ważne? Czy na tej liście znajdzie się miłość do Aleksandra – mężczyzny z bogatą przeszłością – która nie daje o sobie zapomnieć?
W pustym zamku Cantendorf hula wiatr. Który z jego mieszkańców powróci w stare mury z nową nadzieją? Komu uda się złapać i zatrzymać szczęście?

 

Lekturę Prawdziwej miłości odwlekałam nieco w czasie, z jednej strony nie mogłam się doczekać tych emocji, z drugiej chciałam sięgnąć po ostatni tom w chwili, w której będę potrzebowała książki, przy której spędzę (bardzo) miło kilka godzin, nie mogąc się od niej oderwać…

 

Poprzednie tomy Sagi pochłaniałam w trybie przyspieszonym. Tym razem nie było inaczej, książka mnie wciągnęła już od pierwszych stron i do samego końca trzymała w słodkim napięciu – co będzie dalej. I choć część rozwiązań już wcześniej klarowało mi się w głowie, to Krystyna Mirek kolejny raz pokazała, że potrafi tak „zakręcić” fabułą tak, że czytelnik nie odłoży jej książki choćby na chwilę.

 

Ostatni raz wkraczamy w zamkowy świat pełen intryg, tajemnic i skrywanych uczuć. Autorka naszpikowała Prawdziwą miłość feerią emocji, które towarzyszą czytelnikowi od początku do ostatnich stron, kolejny raz krok po kroku odkrywając przed nim fragmenty tajemnic.
Krystyna Mirek lekkim i plastycznym językiem kreśli obrazy krajobrazów, postaci i więzi między bohaterami, które otulają niczym puszysty koc, w którym można się zatracić… całkowicie…

 

Historia Aleksandra i Kate z tomu na tom nabierała rumieńców, by w finałowym rozkwitnąć niczym rzadki kwiat i ukazać swoją unikatowość i piękno, miłość bowiem sama w sobie taka właśnie jest… niezależnie ile historii miłosnych przeczytanie, czy poznacie… ile wydawać Wam się będzie podobnych, każda ma swój niepowtarzalny urok… zwłaszcza tak pięknie opisana…
Smaczku całości dodają równolegle rozgrywające się intrygi i nawarstwiające tajemnice, tworząc niepowtarzalną atmosferę… wręcz nieco magiczną i eteryczną…

Podsumowując: Saga Rodu Cantendorfów to przepiękna historia miłosna w XIX-wiecznej stylizacji, która porywa już od pierwszego tomu. To historia kobiecej siły, kobiecej wytrwałości… I w końcu historia pełna intryg i tajemnic, które wciągają niczym wir… do ostatniej strony finalnego tomu… Z jednej strony zaskakującym zakończeniem, z drugiej – będącym idealnym podsumowaniem tej historii…
Jeśli jeszcze nie czytaliście tej Sagi – koniecznie uzupełnijcie braki w biblioteczce, jeśli czekaliście na ten tom… szybciutko nadrabiajcie lekturę…

 

 

Gorrrroco polecam!

 

 

 

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Edipresse Książki. 

0 Flares Twitter 0 Facebook 0 Google+ 0 Pin It Share 0 0 Flares ×

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *