„Wielka księga robali” Yuval Zommer

0 Flares 0 Flares ×

 

Autor: Yuval Zommer
Tytuł: Wielka księga robali
Tytuł oryginału: The Big book of Bugs
Wydawnictwo: Wilga
Liczba stron: 64

 

Księżniczki, auta, zwierzaki, bajki i baśnie dla dzieci… wszystko to już było… teraz nadeszła pora na robaki, insekty, czy jakkolwiek „je” nazwiecie. Wielka księga robali, bo o niej mowa, to ciekawy przegląd tych mniej lubianych stworzeń z królestwa zwierząt… a może nie tyle „mniej lubianych”, ile wzbudzających wstręt i obrzydzenie u znacznej części społeczeństwa (dorosłego), fascynujący zaś tych najmłodszych…

 

Jako dziecko uwielbiałam wygrzebywać dżdżownice dla taty, łapać motyle, czy obserwować ważki śmigające nad taflą jeziora, bądź rzeki… Jako dziecko… z czasem moja fascynacja tymi stworzeniami malała, by koniec końców przerodzić się w coś na kształt… unikania ich za wszelką cenę…
Odwrotnie do mojego dziecka, które z muchy uczyniło sobie „koleżankę” do dzikich biegów po mieszkaniu z okrzykiem „mamo mucha mnie goni”, bądź intensywnych obserwacji pająków spacerujących punktu A do punktu B i w ostateczności ich poganiania, widząc w moich oczach przerażenie na widok tych chudych nóżek… Brr…

 

(grafiki do animacji zapożyczone z empik.com)

 

Wielką księgę robali można potraktować (z przymrużeniem oka) jako dziecięcy leksykon małych stworzonek. Znajdziecie tutaj bowiem i biedronki, motyle, ćmy, mrówki, i ślimaki, pająki, czy dżdżownice, ale także robaki spotykane w domu, ogrodzie i te uznawane za pracowite… jednym słowem feeria przykładów dla małego entomologa.
A wszystko to – tj. wszelkie ciekawostki dotyczące poszczególnych robali – okraszone barwnymi ilustracjami, które z pewnością pokochają maluchy.
Na niektórych stronach znajdziecie „zadania” polegające na odnalezieniu przez dziecko danego robaka/robaków.

 

Nim dotarła do mnie księga robali, Wielka księga robali, zastanawiałam się, czemuż nazwano ją „wielką”. Czy ma to coś wspólnego z ilością opisanych w niej stworzeń? Czy może gabaryt wchodzi w grę…? Otóż Wielka księga robali w rzeczywistości jest… wielka. Nieco nieporęczna dla małego dziecka, ale z drugiej strony… małe dziecko uczy się wraz z rodzicem czy opiekunek, który poradzi sobie z takim gigantem… a wówczas wszyscy milo spędzą czas… na nieskończonej ilości pytań i szczegółowej analizie poszczególnych ilustracji, przynajmniej tak było w naszym wypadku…

 

Podsumowując: Wielka księga robali spełni się zarówno w roli edukacyjnej, jak i rozrywkowej. Wprowadzi dziecko w świat, który je otacza, pozwoli poznać nazwy najpopularniejszych owadów, robaków oraz popularne informacje na ich temat, ale także będzie fajnym sposobem na spędzenie czasu z rodzicem na oglądaniu ciekawych, barwnych ilustracji i „wypełnianiu” zadań, które znajdują się w książce. Idealnie też nada się na prezent! :)

 

 

Polecam!

 

 

 

Za możliwość przeczytania księgi :) dziękuję Wydawnictwu Wilga.

0 Flares Twitter 0 Facebook 0 Google+ 0 Pin It Share 0 0 Flares ×

2 comments on “„Wielka księga robali” Yuval Zommer

  1. Dzięki za fajną recenzję, już mam pomysł na prezent :)
    A czy znasz już książkę „Zatrzymać dzień” ?
    Planujesz recenzje tej ksiazki?
    Ja już ją przeczytałam i jestem pod wrażeniem ale jestem ciekawa również Twojej opinii.
    Pozdrawiam

    1. Cieszę się, że recenzja była pomocna :)
      Książki „Zatrzymać dzień” nie miałam okazji przeczytać i w najbliższym czasie raczej takiej okazji nie będę miała…
      Chociaż kto wie…

      Pozdrawiam

Odpowiedz na „~MichelleAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *