BookTour: „Cień sułtana” Maria Paszyńska

0 Flares 0 Flares ×

 

Autor: Maria Paszyńska
Tytuł: Cień sułtana
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Liczba stron: 448

 

Jest rok 1566. Sulejman Prawodawca wyrusza na kolejną wyprawę przeciwko Habsburgom. Kampania ma być ukoronowaniem jego rządów, ostatecznym zwycięstwem Imperium Osmańskiego nad chrześcijańską Europą. Na drodze staje mu Nikola Subicz Żriński, dowódca niewielkiej twierdzy Szigetvar.
Niespodziewanie jednak sułtan Sulejman umiera, a wielki wezyr Mehmed Pasza Sokollu postanawia zataić ten fakt przed wojskiem, aby nie dopuścić do rozpadu Imperium Osmańskiego…

 

Do sięgnięcia po tę powieść namówiła mnie przyjaciółka. Wielką fanką tego typu klimatów nie jestem, w porównaniu z jej [przyjaciółki] zamiłowaniem, niemniej od czadu do czasu warto skusić się na coś innego, zwłaszcza tak wychwalanego przez bliską osobę J
Tak więc rozpoczęła się moja przygoda z powieścią Marii Paszyńskiej…

 

Sięgając po Cień sułtana, mniej więcej wiedziałam, czego mogę się spodziewać, historia bowiem stworzona przez autorkę łączy ze sobą fikcję literacką z wydarzeniami z historii. Już sam opis zdradza bardzo wiele… tzn. o czym konkretnie czytelnik będzie mógł przeczytać…
I o ile początek tej powieści nie do końca mnie zachwycił – dość nudne wprowadzenie – o tyle z każdą kolejną stroną fabuła nabierała rumieńców.
Dodam, że nie jestem fanką powieści, które w znacznej części składają się ze „zbitego” tekstu, gdyż zazwyczaj są nużące i jedyne, co wywołują w czytelniku to nagminne ziewanie, ale w przypadku Cienia sułtana dialogi okazały się zdecydowanie zbędne, a raczej ich minimalne zastosowanie to zdecydowanie plus tej historii…

 

Dzięki narracji trzecioosobowej – perspektywa wszystkowidzącego i wszystko wiedzącego obserwatora – książka zyskuje na głębi. Wędrując po kartach powieści i poznając kolejne opisy, niemal możemy dotknąć tych budowli, poczuć kurz unoszący się na polnej drodze po przejeździe jazdy konnej sułtana, czy cieszyć oczy widokiem drogich kamieni i ozdób… ale i brutalnych obrazów nie braknie Wam podczas lektury…
Autorka oddała zarówno piękno, jak i brutalność ówczesnego świata plastycznym językiem oraz umiejętnością kreowania takich obrazów – bardzo rzeczywistych, namacalnych…

 

Choć od chwili przebrnięcia przez wprowadzenie do historii opisanej przez Marię Paszyńską, książkę czyta się szybko, chłonąc kolejne słowa, to w zasadzie książka kończy się w momencie, w którym powieść dopiero zaczyna się tak konkretnie rozwijać… Niemniej odnosząc się do najnowszych informacji, jakoby w październiku miała ukazać się kontynuacja losów Mehmeda Paszy Sokollu, jestże  to całkowicie do zaakceptowania i nie pozostaje nic innego, jak niecierpliwie oczekiwać premiery Krwawego morza.

 

Podsumowując: Jeśli lubujecie się w klimatach Imperium Osmańskiego, Bliskiego wschodu, interesuje Was historia z nutą fikcji literackiej (lub odwrotnie) i macie ochotę na ciekawą lekturę, która pozwoli Wam przenieść się do XVI wieku… koniecznie sięgnijcie po tę książkę… Świat intryg, zakazanej miłości czeka na Was i przyjmie Was z otwartymi ramionami…

 

Polecam!

 

 

Książkę miałam okazję przeczytać dzięki udziałowi w BookTour organizowanym przez Książkowy Świat Moniki.

0 Flares Twitter 0 Facebook 0 Google+ 0 Pin It Share 0 0 Flares ×

One thought on “BookTour: „Cień sułtana” Maria Paszyńska

Odpowiedz na „~JolaAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *