„Arkandel” Katarzyna Bułat

0 Flares 0 Flares ×

 

Autor: Katarzyna Bułat
Tytuł: Arkandel
Wydawnictwo: Novae Res
Liczba stron: 156

 

 

Co łączy Riwierę Czarnogórską z chorwacką wyspą Arkandel? Jaki jest związek między tajemniczym zeszytem a rodzinnymi wakacjami?
Niewiadomych jest wiele, a pewne jedynie to, że czytając, staniemy wobec dalszych pytań – o sens życia, znaczenie uczuć, inny, równoległy świat, w którym nadal wybrzmiewa głos z przeszłości. To, co minione, nieoczekiwanie uobecnia się w świetle wakacyjnego słońca, zmieniając letnią eskapadę bohaterów w okazję do wielkich porządków w ich związku. Wystarczy otworzyć czyjś zeszyt.

 

Miłością do książek, których akcja toczy się na Bałkanach, zapałałam dość niedawno, dzięki kilku innym lekturom o tychże rejonach – pięknych, różnorodnych, tajemniczych… tak więc ciekawość historii opisanej książce Katarzyny Bułat, nie pozwoliła mi na nie sięgnięcie po tę powieść…

 

Arkandel nie należy do lektur lekkich, które nie wymagają zaangażowania ze strony czytelnika. Książka nie jest łatwa, z drugiej strony nie jest też trudna… wszystko zależy od podejścia czytelnika i wymagań, jakie postawi książce.

Na nieco ponad stu pięćdziesięciu stronach autorka funduje czytelnikowi powieść z pogranicza literatury psychologicznej. Historia sama w sobie nie jest wielce skomplikowaną, jednak sposób, w jaki autorka łączy „przeszłość” – historię opisaną w tajemniczym notesie z teraźniejszością, intryguje czytelnika i przyciąga niczym magnes, by krok po kroku odkrywał, co też skrywa się na kolejnych kartach powieści…

 

Książka oparta na narracji trzecioosobowej, która często gęsto opisuje dość szczegółowo to, co dzieje zarówno z samym bohaterem, jak i z otoczeniem, w którym przebywa, tak tutaj bardzo enigmatycznie odnosiła się do całości. Aura tajemnicy towarzyszyła mi praktycznie przez całość powieści… do momentu aż wszystko zostało „odpakowane” i wyjaśnione.
Z jednej strony miało to swój urok, z drugiej brakło tutaj tego „czegoś”, co jakoś bardziej scharakteryzowałoby książkę… a może właśnie tak widziała to autorka?

 

Arkandel nie jest powieścią dla każdego. Wymagający czytelnik odnajdzie w niej to „głębsze dno”, zaś dla każdego innego będzie to powieść nie do przebrnięcia, tudzież książka „o niczym”… Powieść jest mocno refleksyjna. Zmusza do zastanowienia się, zatrzymania… do przeanalizowania tego, o czym się czyta… do przeanalizowania życia, myśli…  Konkludując – zmusza do przemyśleń.

 

Tej aurze tajemniczości i refleksji sprzyja okładka. Dość enigmatyczna, a jednocześnie piękna i magiczna… i ta magia przyciąga… wzrok… :)

 

Podsumowując: Jeśli macie ochotę na powieść, przy której zmuszeni (w pewnym stopniu) będziecie do przeanalizowania swojego życia, wartości itd., powieść, która uświadomi Wam, że często nie doceniacie tego, co macie obok siebie, sięgając gdzieś w dal, nie bardzo wiedząc po co… wówczas sięgnijcie po Arkandel… być może odkryjecie tajemnicę, która skrywa się na kartach tej książki.

 

 

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Novae Res

0 Flares Twitter 0 Facebook 0 Google+ 0 Pin It Share 0 0 Flares ×

5 comments on “„Arkandel” Katarzyna Bułat

    1. Mama powinna być zadowolona :) Ja mam w planach „podrzucić” książkę teściowej :) Jak mniemam i ona będzie oczarowana :)

      Pozdrawiam :)

Odpowiedz na „~MichelleAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *