[PRZEDPREMIEROWO] „Konkurs na żonę” Beata Majewska

0 Flares 0 Flares ×

PREMIERA 10-05-2017

 

Autor: Beata Majewska
Tytuł: Konkurs na żonę
Wydawnictwo: Książnica (Grupa Wydawnicza  Publicat S.A.)
Liczba stron: 304

 

Młody prawnik z Krakowa, Hugo Hajdukiewicz, planuje jak najszybciej zmienić stan cywilny. Założenie rodziny przed trzydziestymi urodzinami to warunek narzucony mu w testamencie przez wuja. W poszukiwaniu idealnej kandydatki pomysłowy biznesmen wprowadza w życie plan „Żona”. Wkrótce poznaje młodziutką, nieśmiałą studentkę. Niedomyślająca się niczego dziewczyna szybko ulega urokowi przystojnego mężczyzny. Jednak misternie przygotowany plan matrymonialny niespodziewanie wymyka się spod kontroli…

 

Muszę przyznać, że niecierpliwie oczekiwałam kolejnej powieści spod pióra autorki, znanej również jako Augusta Docher. I choć poprzednia powieść swoją erotyczną odsłoną mnie zawiodła, tak (o ile pamiętacie) od strony obyczajowej byłam usatysfakcjonowana… nie mogłam więc nie sięgnąć po Konkurs na żonę, by przekonać się, czy nie pomyliłam się w swojej opinii…

 

Opis znajdujący się na tyle książki zapowiada przyjemną i lekką lekturę. Początkowo byłam nieco rozczarowana, bo ciężko było mi się wczytać w powieść. Od pierwszych stron szło nieco ciężko, natomiast im dalej, tym robiło się ciekawej i coraz płynniej, przez co pozostałe ¾ książki przeczytałam błyskawicznie.

 

Autorka stworzyła nieco bajkową opowieść, coś jakby współczesny Kopciuszek. Biedna ona, bogaty on. Motyw stary jak świat i równie mocno oklepany, więc nie lada wyzwaniem jest stworzenie mimo wszystko czegoś oryginalnego. Czy się udało? Myślę, że tak, a nawet jestem, o tym przekona. Historia odrobinkę może i przewidywalna, ale za to zagadki, intrygi i zawroty akcji… bajka… rekompensują ten malutki niuans.
I najważniejsze… zakończenie… Pierwsza myśl – zaskakująca, druga – dlaczego w takim momencie? – a wiecie, co to oznacza? :)

 

Bohaterowie Konkursu na żonę są skrajnie różni. Ona – biedna, wkraczająca w dorosłość dziewczyna ze wsi, on – wykształcony, elokwentny mężczyzna. Jedyną wspólną cechą jest dzieciństwo. Łucja straciła rodziców jako maleńkie dziecko, on wychowywał się bez ojca.
Wydawać by się mogło, że różnice są zbyt wielkie, by w grę wchodziło tak potężne i piękne uczucie, jakim jest miłość… ale czy aby na pewno jest to prawda? Podobno miłość nie zna granic ni podziałów…

Poznając bohaterów, przeszłam od fazy „nielubienia” do dużej sympatii. Choć początkowo Łucja wydawała mi się głupiutką, totalnie naiwną dziewczynką, a Hugo mężczyzną, który lubi bawić się uczuciami innych, byleby to jemu było wygodnie, tak z czasem okazało się, że rzeczywistość jest nieco inna… i koniec końców, nie sposób ich nie polubić… Przekonacie się o tym jednak wówczas, gdy sięgniecie po powieść.

 

To, co zdecydowanie przykuwa uwagę i o czym nie sposób zapomnieć to okładka. Cudowna, urocza, boska… Subtelna, acz wpadająca w oko. Zdecydowanie taka, której nie sposób się oprzeć… Czyż nie mam racji?

 

Podsumowując: Konkurs na żonę to przyjemna, szybka lektura, której bajkowy urok zawładnie niejednym serduszkiem. Powieść o tym, jakie znaczenie w życiu ma miłość i jak wiele potrafi ona w nim zmienić. W życiu, ale i w człowieku nią obdarzonym… Historia miłosna przepleciona intrygami i tajemnicami, które dodają smaczku i głębi całej powieści… a na deser… to jeszcze nie koniec…
Niecierpliwie oczekuję kontynuacji…

 

 

Polecam.

 

 

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Grupie Wydawniczej Publicat S.A. oraz autorce, Beacie Majewskiej

0 Flares Twitter 0 Facebook 0 Google+ 0 Pin It Share 0 0 Flares ×

2 comments on “[PRZEDPREMIEROWO] „Konkurs na żonę” Beata Majewska

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *