BookTour: „Stan nie! błogosławiony” Magdalena Majcher

0 Flares 0 Flares ×

 

 

Autor: Magdalena Majcher
Tytuł: Stan nie! błogosławiony
Wydawnictwo: Pascal
Liczba stron: 384

 

 

 

Dwudziestoośmioletnia Pola wiodła szczęśliwe życie u boku kochającego męża, jej pasja była jej zawodem, w którym się realizował. Niemal bajkowe i poukładane życie wywraca się do góry nogami, gdy test ciążowy wskazał dwie kreski. Dziecko było w planach… Dalszych planach… A w dodatku lekarze podejrzewają, iż dziecko może mieć wadę genetyczną.
Pola staje przed najtrudniejszą decyzją w swoim życiu. Musi dokonać wyboru, który zaważy nie tylko na jej losie, ale i rozwijającego się w jej łonie dziecka…

 

Z twórczością Magdaleny Majcher miałam okazję spotkać się przy okazji lektury jej debiutu – Jednego wieczoru w Paradise, który był przyjemną i lekką powieścią, również poruszającą trudny temat – raka piersi i jego profilaktyki. Tym razem autorka skupiła się na ciąży i związanymi z nią badaniami prenatalnymi oraz ich postrzeganiem przez społeczeństwo.

 

Magdalen Majcher ma niezwykle lekkie piórko. Po raz kolejny książkę jej autorstwa przeczytałam błyskawicznie, choć nie obyło się bez pewnych zgrzytów.
Do pomysłu na fabułę nie można się doczepić. Autorka poruszyła w książce nie tylko emocje towarzyszące kobiecie od chwili, gdy dowiaduje się, że będzie w ciąży, zwłaszcza tej nieplanowanej, a także temat podejścia społeczeństwa do badań prenatalnych oraz aborcji, czy antykoncepcji. Jak wiadomo, ów tematyka jest ostatnimi czasy popularna i nadal mocno kontrowersyjna. Część społeczeństwa opowiada się za prawem wyboru dla kobiety, część uważa przerwanie ciąży, niezależnie od powodu, za grzech najcięższy, skazujący kobietę na wieczne potępienie wraz z lekarzem, który byłby skłonny dokonać „zamachu” na życie poczęte. Autorka w swojej powieści w pewnie sposób uświadamia, że nikt nie ma prawa oceniać postępowania drugiego człowieka. Pokazuje, jak trudną jest decyzja o tym, czy urodzić dziecko z podejrzeniem wady genetycznej, czy też ją przerwać. Jakie ów decyzja niesie konsekwencje. Magdalena Majcher przygotowała się nienagannie do omawianego w książce tematu, pokazując go z każdej strony, a decyzję o opinii na jego temat pozostawia czytelnikom.

 

Stan nie! błogosławiony to w głównej mierze książka stawiająca na emocje i mająca je wywołać. W moim odczuciu emocje te są jednak płaskie. Czytając, nie byłam w stanie wczuć się w przeżycia głównej bohaterki. Brakło mi w tym czegoś, co uwiarygodniłoby odbiór jej emocji. Teraz ktoś mógłby mi zarzucić, że „co Ty możesz wiedzieć”, otóż sama nie dalej jak kilka tygodni temu przerabiałam stres związany z takimi badaniami, a po telefonie z poradni o treści „lekarz chce z Panią skonsultować wyniki” przepłakałam cały weekend, obawiając się najgorszego, bo przecież z dobrymi wieściami by nie dzwonili, tylko przesłali wyniki pocztą… W związku z osobistymi przeżyciami te głównej bohaterki wydały mi się małowiarygodne.

 

Bohaterowie wykreowani przez autorkę w większości są ciepłymi i niezmiernie sympatycznymi osobami, z wyjątkiem matki głównej bohaterki, która odgrywa tutaj rolę czarnego charakteru. W większości nie sposób ich nie polubić, szczególnie babcię Anielę – przeurocza i przekochana kobieta.

 

Pominąć nie mogę okładki tejże powieści. Urocza, a jednocześnie sugerująca zakończenie (przewidywalne, choć nadal urzekające). Zwracająca na siebie uwagę kolorystyką, jak i zdjęciem, które bądź co bądź przyciąga uwagę, a przecież powieści z ciążą/o ciąży są chwytliwe same w sobie :)

 

Podsumowując: Choć w Stanie nie! błogosławionym brakło mi nieco wiarygodności co do przekazu emocji, to jest to powieść pomimo tematyki przyjemna, którą szybko się czyta. Poruszająca trudne tematy i ich postrzeganie przez społeczeństwo, jak i główną bohaterkę oraz jej rodzinę. Książka jest dopracowana, wyważona i z pewnością wielu czytelnikom przypadnie do gustu… Jednak decyzja czy po nią sięgniecie i poznacie losy Poli oraz jej decyzję zależy tylko od Was…

 

 

 

Książkę miałam okazję przeczytać dzięki udziałowi w BookTour organizowanym przez Recenzja pisana emocjami.

0 Flares Twitter 0 Facebook 0 Google+ 0 Pin It Share 0 0 Flares ×

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *